Iran poinformował w tym tygodniu Międzynarodową Organizację Morską (IMO), że statki niebiorące udziału w konflikcie mogą bezpiecznie przepływać przez Cieśninę Ormuz. To pojedyncze oświadczenie wystarczyło, aby Bitcoin powrócił powyżej poziomu 70 tys. USD – pułapu, którego kryptowaluta nie mogła utrzymać w obliczu napięć między Waszyngtonem a Teheranem.
48 godzin zmienności dla Bitcoina
Droga w górę nie była łatwa. Przez niemal dwa dni Bitcoin mocno się wahał, reagując na co godzinę zmieniające się nagłówki. Prezydent USA Donald Trump groził zbombardowaniem irańskich elektrowni, by chwilę później wycofać się z tych słów. Pojawiły się doniesienia o możliwych rozmowach pokojowych, które Teheran natychmiast zdementował. Każdy nowy komunikat poruszał ceną.
W momencie, gdy przez media regionalne przedostała się informacja o formalnej 15-punktowej propozycji Waszyngtonu, Bitcoin dotarł do 71 100 USD. Wzrost w ciągu 24 godzin wyniósł zaledwie 0,3 proc., ale kierunek ruchu był znacznie ważniejszy niż sama wielkość zmiany.
Trump ogłasza pięciodniowy rozejm z Iranem
Prezydent Donald Trump zaskoczył świat wpisem w mediach społecznościowych, który całkowicie zmienił sytuację na rynku. Ogłosił pięciodniowy rozejm w zamian za rozpoczęcie negocjacji prowadzących do kompleksowego porozumienia z Iranem. Stwierdził, że istnieją „dobre i…” – wpis został przerwany, ale jego wydźwięk był jednoznaczny.
Szeroki rynek również odczuł zmianę nastrojów. Cena ropy WTI spadła o 5,31 proc. do 87,44 USD za baryłkę, a Brent zniżkowała o 6,06 proc., zbliżając się do poziomu poniżej 100 USD za baryłkę. Złoto natomiast zyskało 2,50 proc. i osiągnęło 4 586 USD za uncję.
Aktywa ryzykowne i bezpieczne przystanie poruszyły się w przeciwnych kierunkach. Bitcoin znalazł się gdzieś pośrodku – dla jednych pozostawał spekulacyjną zakładką, dla innych służył jako zabezpieczenie.
Propozycja, która poruszyła ceny
Amerykańska oferta została przekazana za pośrednictwem marszałka polnego Syeda Asima Munira, szefa sztabu armii Pakistanu, który pełnił rolę pośrednika. Plan składa się z 15 punktów.
Według doniesień Waszyngton żąda od Iranu zamknięcia kluczowych obiektów nuklearnych – Natanz, Isfahan i Fordow – wstrzymania dalszego wzbogacania uranu oraz ostatecznego przekazania istniejących zapasów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA).
W zamian wszystkie obecnie obowiązujące sankcje miałyby zostać zniesione wraz z pisemną gwarancją, że nie zostaną one nałożone ponownie. Stany Zjednoczone zaoferowały ponadto pomoc Iranowi w budowie cywilnych elektrowni jądrowych służących do produkcji energii elektrycznej.
Dla traderów kryptowalutowych szczegóły propozycji były mniej istotne niż sam sygnał deeskalacji. Potencjalne zakończenie konfliktu oznaczałoby niższe ceny ropy, zmniejszenie presji inflacyjnej i większy apetyt na ryzyko. Bitcoin zareagował zgodnie z tymi oczekiwaniami.
Zaprzeczenie Teheranu utrzymuje niepewność na rynku
Rząd Iranu konsekwentnie odmawia potwierdzenia jakichkolwiek negocjacji. Ataki rakietowe przypisywane Teheranowi i jego sojusznikom trwają nadal, mimo krążącej propozycji porozumienia. To sprawia, że rynek pozostaje w stanie wyczekiwania i wysokiej zmienności.
FAQ
Czy Bitcoin dalej będzie rósł po ogłoszeniu rozejmu z Iranem? Krótkoterminowo tak – deeskalacja konfliktu zwykle sprzyja aktywom ryzykownym. Długoterminowo kluczowe będą jednak kolejne kroki negocjacyjne i reakcja Iranu.
Dlaczego cena Bitcoina tak mocno reaguje na wiadomości geopolityczne? Bitcoin łączy w sobie cechy aktywa spekulacyjnego i cyfrowego złota. W okresach niepewności inwestorzy traktują go zarówno jako hedge, jak i jako ryzykowną lokatę kapitału.
Jakie były największe ruchy na rynku surowcowym po oświadczeniu Iranu? Ropa WTI spadła o ponad 5 proc., Brent o 6 proc., natomiast złoto zyskało 2,5 proc., co pokazuje typową reakcję na sygnały zmniejszenia napięć na Bliskim Wschodzie.