Bitcoin (BTC) wciąż porusza się w wąskim zakresie, a analitycy ostrzegają, że obecne poziomy oporu mogą stać się okazją do otwierania pozycji krótkich.
W ciągu ostatniego tygodnia cena Bitcoina utrzymywała się na słabym poziomie. Aktywo wielokrotnie nie zdołało przebić się powyżej 70 tys. USD i konsolidowało się między 66 tys. a 68 tys. USD. W poniedziałek odnotowało niewielki wzrost o 2 proc. i poruszało się powyżej 67,7 tys. USD.
Eksperci podkreślają, że niepewność geopolityczna osłabia nastroje byków i zmniejsza zaufanie do odbicia, mimo krótkoterminowych sygnałów poprawy.
Kapitał odpływa z Bitcoina
Znany analityk on-chain Willy Woo stwierdził, że według tradycyjnych modeli wyceny Bitcoin może znaleźć dno w przedziale 46-54 tys. USD. Jednocześnie wskazał na dłuższy czas potrzebny na powrót do wzrostów. W najnowszym wpisie na platformie X (dawniej Twitter) Woo zauważył, że kapitał trzymany w BTC spada od listopada, co świadczy o stałych odpływach.
Analityk zwrócił też uwagę na model CVDD Floor, który obecnie znajduje się blisko 45,5 tys. USD i nadal rośnie, tworząc wsparcie. Ostrzegł jednak, że takie modele opierają się wyłącznie na czterech poprzednich rynkach niedźwiedzia, które miały miejsce w szerszym okresie wzrostu aktywów ryzyka na świecie. Jeśli to makro tło osłabnie lub załamie się, wiodąca kryptowaluta może wejść na nieznany teren, co zwiększy ryzyko głębszej i dłuższej bessy.
Te obawy dotyczące kruchej sytuacji makroekonomicznej potwierdza inny popularny analityk, który również uważa ostatnie odbicie za tymczasowe.
Dno Bitcoina jeszcze nie nadeszło
Analityk kryptowalutowy Doctor Profit powtórzył niedźwiedzi pogląd na Bitcoin. Podkreślił, że ostatnie ruchy nie oznaczają potwierdzonego odwrócenia trendu. Według jego analizy aktywo nadal znajduje się w fazie konsolidacji i w najbliższym czasie może jeszcze raz przetestować wyższe poziomy – nawet w zakresie 79-84 tys. USD.
Jednak ekspert zaznaczył, że taki potencjalny wzrost nie uzasadnia otwierania długich pozycji ze względu na stosunek ryzyka do zysku. Zamiast tego utrzymuje aktywną strategię shortów i planuje dodawać nowe wejścia, jeśli Bitcoin wróci w okolice 79-84 tys. USD. Chociaż przypisuje umiarkowane prawdopodobieństwo dotarcia do tego zakresu, podkreśla, że trwająca niepewność geopolityczna zmniejsza atrakcyjność ekspozycji na wzrosty.
Doctor Profit dodał, że nie uważa jeszcze rynku za dołkowy i nadal postrzega Bitcoina jako znajdującego się w aktywnej fazie bessy. W osobnym oświadczeniu wskazał prawdopodobne dno w przedziale 35-45 tys. USD.